31 marca 2022

Aplikacja Kidsview

Dzisiaj opowiem o platformie i aplikacji Kidsview - czyli o moim mobilnym sekretariacie, który ułatwia mi (i rodzicom moich podopiecznych) życie. Serio🥳

 

Aplikacja pełni rolę dziennika obecności, działu księgowości oraz sekretariatu. Jest przy tym wygodnym środkiem do przekazywania wszelkich ogłoszeń. Gdy uruchomiłam ją u siebie, przez pół dnia przyklaskiwałam sobie ze szczęścia, jarając się ogromem funkcji! No to słuchajcie, co mnie tak ujęło!🤩🙌🏻

 

Dziennik obecności

Jednym kliknięciem można odhaczyć w systemie obecność. Również jednym kliknięciem rodzic/opiekun może zgłosić nieobecność dziecka (a jeśli jest przewidziany limit, do której godziny można zgłaszać nieobecność dziecka, aplikacja pilnuje, czy wszystko było o czasie). Można wydrukować kod QR w placówce i rodzic, przyprowadzając i odbierając dziecko, będzie mógł najechać telefonem na kod i obecność będzie się zaznaczała automatycznie.

Nieźle, co?😀 Ja nie mam własnej placówki, niestety nie wykorzystałam akcji z kodem QR (chociaż byłby szpan, nie ma co gadać💁🏼‍♀️), ale nie muszę już nosić ze sobą teczki do zaznaczania obecności 7 grup językowych🥳 (nie powiem ile razy o niej zapomniałam i robiłam sobie alternatywną listę na kolanie z pamięci, albo cykałam fotkę na zajęciach i w domu spisywałam, kto był obecny🤡).

 

Dział księgowości

Wysokość opłat za dzieci, wysokość wypłat dla pracowników, faktury i rachunki dla rodziców/opiekunów - to wszystko mieści się w Kidsview. Ponadto, platforma przewiduje możliwość płatności elektronicznych, więc rodzic może dokonywać opłat z pułapu aplikacji. Tradycyjne przelewy online można księgować za pomocą wgrania wyciągu bankowego - program sam wyszuka do kogo przypisać opłatę. Oczywiście, gdyby ktoś miał chęć, można robić to ręcznie🐜

 

Kidsview szybko przelicza należności i pokazuje, ile jest zaległości lub nadpłaty. Jednym przyciskiem można uruchomić wysłanie przypomnienia o płatności do wszystkich lub pojedynczych zadłużonych.

 

*Jako mama przedszkolaka wiem, że zapamiętanie wszystkich opłat nie jest takie oczywiste. Wyobrażam sobie, że jak ma się kilkoro dzieci, to można się pogubić🙈 Często dostawałam pytania od rodziców co do opłat: ile, do kiedy, jaki numer konta, bo nie mogą znaleźć. I wiecie co? Naprawdę rozumiem, że w natłoku codziennych spraw można tego nie ogarniać. Jednocześnie to wszystko zżerało mi dodatkowy czas: raz - wygrzebać teczkę z rozliczeniami, dwa - policzyć, trzy - odpisać. Teraz Kidsview mnie w tym wyręcza, bo tam jest pełna przejrzystość tematu. A jak się komuś coś pomyli - nadpłata czy niedopłata wyświetla się na kolorowo🟦🟥 i trudno przegapić😉

 

Komunikacja

Na początku myślałam, że to wcale nie takie wow: mam przecież telefon, mam maila, mogę się komunikować tymi kanałami. Ale szybko zauważyłam, że komfort wiadomości w Kidsview jest nieporównywalny.

Rozmowa przypięta jest do danego dziecka/opiekuna, można w sekundę weryfikować sprawy opłat czy frekwencji. A z perspektywy osoby, która niechętnie dzieli się swoim numerem telefonu komórkowego, ta funkcja jest nie do przecenienia. Bieżący kontakt zapewniony, a nie narażam się na telefony w weekendy czy w późnych godzinach. Nie dorobiłam się telefonu służbowego, a teraz już nie muszę😀

 

Jest jeszcze coś: niezawodność dotarcia komunikatu do celu. Rodzice, po zainstalowaniu sobie apki na swoich telefonach/tabletach, dostają powiadomienia o nowych sprawach. Powiadomienie wyskakuje im na ekranie (chyba że zablokują taką możliwość, na to wpływu nie mamy🤷🏼‍♀️). To samo w drugą stronę: rodzic wie, że wszystkie ważne informacje są  zebrane w jednym miejscu. Nie trzeba scrollować smsów czy maili, tylko hop do apki i wszystko jasne.

 

Ja i tak miałam komfort, bo blogując, miałam już trochę newsletterowego know-how. Zwykłe maile wysyłane do dużej grupy mogą być z urzędu traktowane jako spam, profesjonalny newsletter wydawał mi się rozwiązaniem idealnym.

No to chwila prawdy: wysyłając newsletter do rodziców/opiekunów, uzyskiwałam poziom odczytania w wysokości ok. 60%. Pozostała część była nieświadoma zmiany planów, harmonogramu zajęć, płatności itp. Cóż rzec: można zgubić mojego maila wśród dziesiątek innych, a mogło się zdarzyć i tak, że wleciał do spamu🙈 Wydaje mi się, że powiadomienia wyskakujące na telefonie będą miały zdecydowanie większą skuteczność.

 

Zdjęcia

Nigdy nie wrzucałam zdjęć dzieci do Internetu. Wiem, że nie każdy mógłby sobie życzyć. Co mi pozostało? Robić zdjęcia, założyć dysk w chmurze i wrzucać tam pliki do pobrania dla rodziców. I znowu: dodatkowa robota. Zgrać, przesegregować, dodać jakiś komentarz, opublikować, wysłać wiadomość, że się coś nowego pojawiło. W rezultacie, nie wysyłałam żadnych zdjęć, byłam zniechęcona samym wyobrażeniem tej pracy🤡🙈 A teraz? W apce Kidsview wygląda to tak: załóż folder, napisz kilka słów, zaznacz zdjęcia z telefonu i zapisz - cyk, są już u adresatów.

 

CIEKAWOSTKI😀

Moje serce skradły również opcje, których nie wykorzystam osobiście, ale nie sposób o nich nie napomknąć! Przy każdym posiłku są gwiazdki do zaznaczenia, w skali 1-5. Można ekspresowo dać rodzicom cynk, jak poszedł posiłek. To samo z 💩! Była? Zaznaczony kwadracik. Wyobrażam sobie, że z perspektywy pracy żłobka czy przedszkola to fajna sprawa. I rodzic w pełni poinformowany nt. swojego maluszka.

 

Ale wiecie, co jest najfajniejsze? Że nie tylko ja się cieszę z tej apki. Zobaczcie feedback rodziców moich podopiecznych🤩 win-win🥳

PS. Możecie wypróbować Kidsview u siebie. Wejdźcie na Kidsview.pl i testujcie wersję demo.

 

*Wpis powstał we współpracy z Kidsview.

Artykuły z tej kategorii

31 marca 2022
Dzisiaj
03 marca 2021
5
20 lutego 2021
Już